Jesteśmy coraz mądrzejsi!

Jesteśmy coraz mądrzejsi!

Gru 14, 2015

Przy zawirowaniach politycznych i głośnej wygranej PIS-u w ostatnich wyborach reforma szkolnictwa, która wysyła sześciolatki do pierwszej klasy, znana jest bliżej tylko zainteresowanym. Dokładniej to rodzicom, nauczycielom i oczywiście dzieciom.
Od młodego człowieka jest wymagane, żeby w wieku sześciu lat poszedł do szkoły i zasiadł za szkolną ławą. Oczywiście dużo jest argumentów za: młodzież jest bardzo zdolna, wiedza jest nam dostarczana za pomocą przeróżnych mediów, dzieci przeważnie i tak rozpoczynają naukę już w przedszkolu.
O tym wszystkim wiem, ale chciałabym się skupić bardziej na rozwoju młodego człowieka w zależności od jego wieku. Edukacja wczesnoszkolna zapomina, że małe dzieci uczą się na początku przez zabawę. Zabawa jest niezbędna, żeby wykształcił się prawidłowo zmysł równowagi, odpowiednia ilość połączeń nerwowych w mózgu, żeby dziecko ćwiczyło mięśnie palców. Małym dzieciom źle idzie pisanie i malowanie szlaczków ponieważ nie mają jeszcze siły trzymać ołówka w ręku, a nie wynika to z ich złośliwości. Drugim bardzo ważnym aspektem przy ocenianiu, czy sześciolatek nadaje się do szkoły jest jego rozwój psychiczny. W tym wieku dziecko nie jest zdolne, żeby pogodzić się z przegraną. Musi być pierwsze. Nie jest gotowe na rywalizacje i negatywne oceny. Trzecim aspektem jest odpowiedni poziom mowy. Małe dzieci nie potrafią usłyszeć wszystkich dźwięków. Język polski zawiera głoski, które dziecko będzie wstanie wychwycić sowim uchem dopiero ok. 7 lat.
Zatem, czy puszczanie dzieci wcześniej do szkoły jest mądre? Każdy powinien przeanalizować sytuację swojego dziecka i proszę zwrócić uwagę, czy ono potrafi robić to, co od niego oczekują w szkole. Proszę usadzić go w ławce i dać ołówek do ręki!